Afera na Blogowe Wow vol 2

Kto kolwiek  widział?

Kto kolwiek wie?

Tymi słowami powinnam zacząć post dzisiejszy.

Zapytacie:

Dlaczego?

Opowiem Wam zatem całą historię ale ostrzegam jest ona niczym kryminał :)

Z rana samego wyszykowana wsiadłam do auta i popędziłam do miasta pewnego.
Zowią je Bydgoszcz.
Co tam robiłam opowiem później.
Historia moja tak się zaczęła.
Gdy pokonałam daleką drogę, na której wedle zapewnień Małżonka mego osobistego, żadnych robót drogowych być nie miało :)

O ja naiwna!

Zaliczyłam wszystkie jakie się dało plus czerwone światła w gratisie.
Dotarłam na miejsce spotkania.
Hotel Park. Bydgoszcz.
To tak dla jasności.
U wrót hotelu powitana zostałam przez organizatorki.
Luźne rozmowy i zapoznania z innymi uczestniczkami.

Teraz już wracam do sedna sprawy.

Obiad podano.

Wykwintne dania podano na stół wielki.
Tu dziewczyny się delektują zupą z brukselki, inne serową lub barszcz, wszak nie będę zaglądać w talerze, bo nie wypada.

Czekam wytrwale, aż i przede mną pojawi się gwiazda.

Zaczynam już myśleć, iż na fanfary oczekuje lub aplauz.

Pytam się wkoło, może ktoś widział mą zgubę?

Odpowiedź krótka tu pada: niestety.

Już miałam zamiar list gończy wysłać.

image

Poszukiwana:

Lekko rumiana, czasem określić ją można czerwona.

Jest delikatna i ciepła w dotyku.

Czasem kremową ją można określić lub aksamitną.

Ubrana była na biało.

Nagroda za odnalezienie gwarantowana :)

Może ktoś widział opisywaną? 

Pomidorowa.

To o niej mowa.

Zaginęła!

Włosy już chciałam rwać sobie z głowy z żalu wielkiego.

Dzięki dziewczynom, że mnie powstrzymały od tego kroku, bo w dniu dzisiejszym była bym bez włosów  :)
I imię na Kojak musiała bym zmienić.

Żal mnie ogarnął i smutek wielki.

Gdzie jesteś moja Pomidorowo kochana?

Czemu uciekłaś?

A może ktoś mi ją porwał?

Zagadka to wielka i ja jej rozwiązać nie zdołam.
Pomidorowej jak nie było tak nie ma.

Jeżeli ktoś z Was czytelnicy ją zdoła odnaleźć to proszę o pilny kontakt w tej sprawie.

Bym łez nie roniła po tak wielkiej stracie siostry Kwiatkowskie mi obiecały, że  na następne spotkanie pomidorową dla mnie w termosie będą trzymały.

image

Po przeczytaniu tego tekstu mam nadzieję, że będziesz o mnie myśleć Czytelniku drogi jedząc tę pyszną zupę pomidorową :)

Na kolejną część  zapraszam niedługo.
Tekst pisany z przymrużeniem oka.

Reklamy

9 komentarzy

  1. Hahaha <3 Oby się znalazła ;) Cała, zdrowa i wciąż świeża :)
    Super post!!

    1. Oby choć nadzieję mam już nikłą. Czas chyba ugotować ja sobie samemu

  2. Miałam zamiar dziś zrobić pomidorową, ale był kapuśniak. Jednak jak tyko przygotuję pomidorową, to na stówę o Tobie Izo pomyślę! :) Pozdrawiam :)

  3. Miała być dziś pomidorowa, ale zrobiłam kapuśniak. Jednak jak tylko przygotuję pomidorową, to na stówę o Tobie Izo pomyślę! Pozdrawiam :)

    1. A już liczyłam na zaproszenie Chyba sama ja ugotuje albo poproszę czytelników o zorganizowanie akcji talerz pomidorowej dla mnie ;)

      1. Jakby nie było, zapraszam na pomidorową :) Oczywiście na inne zupki i nie tylko też zapraszam :)

  4. Az slinke przelykam :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: